Jak zrobić shake - czekoladowe, truskawkowe i waniliowe
Chyba nie ma osoby, która nie lubi tego mlecznego napoju. Skutecznie ochładza i gasi pragnienie.
Chyba nie ma osoby, która nie lubi tego mlecznego napoju. Skutecznie ochładza i gasi pragnienie. Co do smaku każdy ma swój ulubiony jedni lubią truskawkowy jeszcze inni czekoladowy. Fakt faktem wszystkie shake są dobre.
Niewiele osób wie, że istnieją proste sposoby by zrobić shake w domu. Wystarczy zaledwie 5 minut. Polecam szczególnie mężczyzną, którzy nie potrafią gotować, a chcieli by osłodzić swoim kobietom poranek.
Jest bardzo prosty, wszystkie składniki wkładamy do blendera bądź jakiegoś innego przyrządu. Czekamy, aż zrobi się odpowiednia konsystencja i shake gotowy.
Chyba każdy, kto próbował swych sił w samodzielnym gotowaniu, zna Jamiego Olivera. Brytyjski kucharz, spec od prostych, ale pysznych dań, oraz jedna z ciekawszych celebrities brytyjskiego panteonu sław. Poniższy przepis na indyka, choć nie pochodzi z żadnego programu Jamiego Olivera, jest jednak wzorowany na jednym z jego pomysłów.
Składniki (indyk a la Jamie Oliver):
- sznycle z indyka (wystarczą dwa na osobę)
- ser tarty Correggio (choć może być także Parmesan)
- szynka łososiowa (jeden plaster na jeden sznycel)
- przyprawy (pieprz ziołowy, sól, rozmaryn, majeranek - najlepiej świeże, ale mogą też ostatecznie być i suszone)
- cytryna
- oliwa z oliwek
Do tego potrzebować będziesz kilku kawałków folii spożywczej, patelni oraz (opcjonalnie) tłuczka do mięsa.
Sposób przygotowania:
1. Umyj mięso, następnie połóż je na folii spożywczej tak, żeby dało się przykryć indyka resztą folii (ale jeszcze nie przykrywaj!). Najlepiej przygotowywać jeden-dwa sznycle naraz, inaczej mogą przesuwać się wewnątrz folii w trakcie rozbijania.
2. Posyp sznycle przyprawami do smaku. Jeśli używasz świeżych, posiekaj je naprawdę drobno - lepiej wejdą w mięso niż duże kawałki. Nie przesól! Szczypta soli wystarczy, jeśli dodasz jej za dużo, możesz zabić smak indyka.
3. Posyp sznycle z indyka serem Correggio; nie żałuj go - warstwa powinna być naprawdę gruba. W tym momencie możesz też dodać odrobinę soku z cytryny - kilka-kilkanaście kropek na ser.
4. Na warstwę sera Correggio połóż plasterek szynki łososiowej. Idealnie byłoby, gdyby plaster ten w pełni przykrył cały sznycel z indyka.
5. Owiń powstałą "kanapkę" resztą folii spożywczej i rozbij tłuczkiem do mięsa... albo (co polecam) wzorem Jamiego Olivera użyj dna patelni jako rozbijaka. Zwykle kilka uderzeń wystarczy, żeby sznycel zrobił się równy i płaski.
To bardzo ważny moment przygotowania naszego sznycla z indyka! Jeżeli nie "rozpłaszczymy" go dostatecznie lub nie upewnimy się, że cały ma tę samą grubość, ryzykujemy, że albo go nie dosmażymy, albo spieczemy na skwarkę!
6. Patelnię skrapiamy olejem z oliwek, po czym wrzucamy na nią nasz sznycel z indyka szynką na dół. Ser i szynka powinny się spiec i "przykleić" do mięsa. Po chwili odwracamy sznycel, przysmażamy go chwilę, po czym... nasz sznycel z indyka a la Jamie Oliver jest gotowy!
Do wszystkich przyzwyczajonych do długiej "obróbki termicznej" drobiu - sznycel z indyka przygotowany w ten sposób jest gotowy do podania już po około 2 minutach (zależnie oczywiście od temperatury i grubości sznycla). Jeśli mamy wątpliwości, czy to już wystarczy, można spokojnie odkroić kawałek i sprawdzić, zamiast smażyć naszego indyka "tak na wszelki wypadek" i zrujnować tak pyszne danie.
Alternatywne sposoby przygotowania:
(1) Przyprawy sypiemy na folię spożywczą ZANIM położymy na nią sznycel z indyka. Dzięki temu sznycel będzie równomiernie obtoczony w ziołach. Wadą tego rozwiązania jest to, że sznycel nie będzie się aż tak ładnie smażył - część ziół zostanie na patelni jako przypalone "skwarki".
(2) Tak przygotowany sznycel można też wrzucić na grilla. Smakuje nawet lepiej, niż z patelni!
Przepis jest twórczym rozwinięciem pomysłu Jamiego Olivera na pierś kurczaka z parmezanem. Po kilku próbach stwierdziłem jednak, że sznycel z indyka nadaje się lepiej. Zmieniłem też nieco inne składniki - na takie, które łatwiej jest dostać w typowym sklepie w Polsce. Oryginalna receptura Jamiego, na której wzorowałem swoje sznycle z indyka, jest dostępna na Youtube:
Smacznego!
-- Stopka
Proste przepisy są najlepsze!
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.
Kolejny banalny przepis. Krewetki z koperkiem są zarówno eleganckie, jak i "proste w obsłudze" i szybkie. W ciągu najdalej pół godziny można przygotować pyszny (i stosunkowo niedrogi) obiad odległy o lata świetlne od polskiej kotletowo-ziemniaczanej rutyny. Krewetki z koperkiem nie wymagają też od nas jakiegokolwiek doświadczenia w gotowaniu – byłby je w stanie przygotować nawet w miarę rozgarnięty dziesięciolatek.
Składniki:
paczka dużych mrożonych krewetek (można je stosunkowo tanio kupić w "Biedronce")
ćwierć kostki masła
2-3 ząbki czosnku
kieliszek białego wina
koperek
przyprawy do smaku
Jak przygotować nasze krewetki z koperkiem?
Na patelni roztapiamy ćwierć kostki masła, po czym wrzucamy na nie zamrożone krewetki (z ogonkami!).
Trzymamy je pod przykryciem (na średnim bądź małym ogniu) przez około 10 minut. W tym czasie krewetki rozmrożą się, a dzięki wodzie i sokom, które puszczą, nic nie powinno się przypalić.
Miażdżymy ząbki czosnku i wrzucamy na patelnię. Dolewamy też wtedy kieliszek wina i ewentualnie inne przyprawy (zioła są raczej niewskazane, ale niektórzy lubią dodać odrobinę soli lub pieprzu).
Po chwili zdejmujemy pokrywkę i zwiększamy nieco ogień, aby nadmiar wody i alkoholu odparował. Dobrze jest wtedy także "utaplać" krewetki w sosie. Dzięki temu koperek lepiej do nich przylgnie.
Posypujemy krewetki koperkiem.
Podajemy danie na stół.
Jeżeli nie jesteśmy pewni, czy się najemy, albo mamy za mało krewetek dla wszystkich, można podawać je z makaronem lub ryżem.
Powyższy przepis nie jest mojego autorstwa. Krewetki z koperkiem według powyższej receptury podpatrzyłem u znajomych, ale ponieważ danie to znakomicie wpisuje się w moją filozofię "smacznie i prosto", więc pozwoliłem sobie zamieścić powyższy przepis w internecie.
Uwagi:
Białe wino poprawia smak, ale nie jest niezbędnym elementem krewetek z koperkiem. Jeśli akurat nie mamy pod ręką wina, możemy spokojnie poradzić sobie bez niego.
Dla niedoświadczonych - duże krewetki najwygodniej zjeść palcami. Ogonki wysysamy. :)
Krewetki z koperkiem to miła odmiana po typowych polskich daniach, przy tym stosunkowo zdrowe danie, ale ilość masła powoduje, że raczej nie jest to obiad dla ludzi dbających o linię. :)
-- Stopka
Smacznie i prosto!
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.
Dobra herbata... W czasach pośpiesznie zalewanej herbaty w torebkach trudno czasami nawet wyobrazić sobie, że picie herbaty mogło kiedys być przyjemnością. Na szczęście do zrobienia dobrej herbaty nie trzeba ani godzin przygotowań, ani wysokich umiejętności kulinarnych.
Krok pierwszy: woda do dobrej herbaty
To proste - aby herbata stała się smaczniejsza, wystarczy NIE gotować już przegotowanej wody, tylko za każdym razem gotować świeżą. Ponieważ każde gotowanie zmniejsza natlenienie wody, więc smak herbaty z wielokrotnie przegotowanej wody jest gorszy. Nie wierzysz? Spróbuj!
Drugą sprawą jest - oczywiście - sama woda. "Kranówka" nie jest zwykle najlepszym wyjściem. Zbyt dużo kamienia, czasami rdza z rur albo inne świństwo, które akurat było w wodociągach. Dobra herbata to taka, którą zrobisz z wody mineralnej (NIE źródlanej!) - tylko nie kup przez pomyłkę smakowej!
Krok drugi: herbata herbacie nierówna
Tu sprawa jest prosta - o gustach się nie dyskutuje. Można zapisać setki stron rozważaniami, czy lepsza jest herbata zielona, czerwona, czy czarna. Czy lepsze są takie zioła, czy inne. Czy firma A robi lepsze mieszanki, niż firma B(a herbaty w torebkach typu "szczur" też mają swoich fanów) i tak dalej, i tym podobne... Dobra herbata to taka, którą polubisz.
Nie bój się eksperymentować! Jeśli nie jesteś pewien, zawsze możesz spędzić chwilę w sklepie z herbatami na wąchaniu mieszanek. Dobra herbata to ta, która będzie najładniej pachnieć. :)
Krok trzeci: parzenie
Tu nie ma się co wychylać. Zapytajcie sprzedawcy albo sprawdźcie na opakowaniu. Większość herbat zalewa się wrzątkiem i trzyma w nim na sitku-zaparzaczce przez kilka minut, ale z niektórymi jest inaczej (niektóre mieszanki są np. Najlepsze po wystudzeniu). Jeśli nie jesteś pewien, zapytaj się fachowca!
Krok czwarty: sposób podania
Nawet najlepsza herbata będzie smakować tylko tak dobrze, jak sposób, w jaki zostanie podana. Nie bez powodu w Azji urządza się całe ceremonie parzenia herbaty - nawet najbardziej ekskluzywna mieszanka zaparzona za pomocą wysokiej klasy wody mineralnej nie będzie smakować, jeśli podasz ją w obitym kubku z uszkiem i wytartą reklamą firmy oponiarskiej na boku.
Postaraj się o elegancki zestaw do herbaty. Niekoniecznie nawet staromodny - filiżanki i spodki tłuką się naprawdę zbyt łatwo - ale solidny czajniczek z podgrzewaczem i kilka pasujących do niego kolorystycznie kubeczków na pewno załatwi sprawę. Herbata z eleganckiego kubeczka to naprawdę dobra herbata. :)
-- Stopka
Prostota w kuchni to gwarancja sukcesu!
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.